Miasto partnerskie Szklarskiej Poręby - Bad Harzburg, wsprało naszą pomoc uchodźcom

Do tej pory Szklarska Poręba radziła sobie z wyzwaniami postawionymi przez W. Putina nieźle. Wielkie zaangażowanie mieszkańców, pomoc rzeczowa z różnych miejsc Polski, wsparcie finansowe ze zbiórek podczas koncertów — wypełniły magazyn darów i dedykowane zbiórce konto bankowe. Pomocy jednak wciąż potrzeba.

Dary dla uchodźców z Ukriany w Szklarskiej Porębie zgromadzone przed wyjazdem w sali gimnastycznej w Bad Harzburg

Bodaj każde miasto w Polsce ma jakieś miasta partnerskie zagranicą. Na ogół kilka w różnych państwach. Partnerstwo przeważnie polega na wymianie grzeczności, uprzejmości, kurtuazyjnych wizytach. Kiedy jednak dzieje się źle, zdarzają się kataklizmy, kryzysy, problemy, z którymi trudno sobie poradzić samodzielnie, to do kogo się zwrócić jeśli nie do przyjaciół?

Ciężarówka wyładowana po brzegi bardzo potrzebnymi walizkami, zawierała wszystko o co poprosiła Szklarska

Burmistrz Mirosław Graf zwrócił się więc z prośbą do swego odpowiednika z Bad Harzburg — partnerskiego miasta w Dolnej Saksonii, z którym od wielu lat Szklarska Poręba utrzymuje przyjacielskie kontakty.
Poprosił o to, czego wolontariuszom najbardziej brakowało do wydawania uchodźcom: walizki, odzież letnią, obuwie letnie, zabawki, środki higieniczne i artykuły szkolne.
Odpowiedź była natychmiastowa. W kilka dni na konto bankowe dla uchodźców wpłynęło 5 tys. €, co po przewalutowaniu zasiliło fundusz pomocowy kwotą 22 364 zł.
Po kolejnym tygodniu burmistrz Bad Harzburg Ralf Abrahms zapowiedział: przyjeżdżamy do was dwoma ciężarówkami. W sobotę 29 kwietnia ok. godz. 1515 przed dworzec kolejowy Szklarska Poręba Górna, gdzie w pomieszczeniu 4 Peronu ulokowany jest tymczasowy magazyn darów, zajechały dwa auta ciężarowe. Większe wyładowane po brzegi walizkami wypełnionymi wszystkim o co poprosiła Szklarska, a drugie: wózkami dziecięcymi, rowerami, większymi zabawkami, a nawet małymi meblami.

Burmistrzowie Graf i Abrahms przed magazynem darów

Rozładunek przebiegł bardzo sprawnie w około godzinę. Do tego zadania przyszło kilkanaścioro mieszkańców, na których zawsze można liczyć. Pojawili się także pierwsi potrzebujący.
Magdalena Wiśniewska, koordynatorka szklarskporębskiego wolontariatu, choć nie ma pojęcia jak tę wielką górę darów ogarnąć — cieszy się z każdej rzeczy. Zwłaszcza z bardzo potrzebnych walizek, ale i wózków dziecięcych oraz artykułów szkolnych. Przydadzą się bardzo dorosłym uczącym się właśnie języka polskiego. Filolożka M. Wiśniewska zorganizowała niezwykle sprawny zespół ochotników do przekazania podstaw polszczyzny, aby uchodźcy mogli jak najprędzej podjąć pracę.

Rozładunek daró z Bad Harburg przebiegł bardzo sprawnie dzięki prężnej ekipie wolontariuszy

Burmistrz Mirosław Graf złożył burmistrzowi Ralfowi Abrahmsowi oraz całej ekipie, która z nim przyjechała, serdeczne podziękowania dla wszystkich mieszkańców Bad Harzburg za wsparcie w potrzebie. Miasto Szklarska Poręba dziękuje także wszystkim wolontariuszom, którzy dziś się zaangażowali i będą jeszcze pomagać w sortowaniu i rozdawaniu darów oraz Joannie Zębik — generalnej menadżerce z Radisson Hotel Szklarska Poręba za udzielenie Niemcom gościny.

Burmistrz Mirosław Graf wylewnie podziękował koledze-burmistrzowi Ralfowi Abrahmsowi

Bad Harzburg leży w Dolnej Saksonii — kraju związkowym RFN. Zamieszkuje je ok. 21 tys. osób. Od południa, podobnie jak Szklarską Porębę, otaczają miasto niewysokie góry Harzu. Do górskiego kurortu oddalonego od Szklarskiej 452 km, przeniosła się liczna grupa mieszkańców dawnego okręgu Hirschberg, czyli dzisiejszego powiatu karkonoskiego i Jeleniej Góry, wysiedlonych z Polski po maju 1945 roku. Mieszkańcy Bad Harzburg, mimo iż niewielu pamiętających Karkonosze żyje, wciąż utrzymują kontakty z dawnym heimatem.